Klimatyzacja w biurze

28/02/2016

realia

Opublikowane jako: Bez kategorii — admin @ 15:01

Przy okazji dyskusji na temat realiów politycznych lat 80. zawsze przypominają mi się moi wujostwo ― małżeństwo czynnie popierające opozycję, oczytane w podziemnych wydawnictwach, z kontaktami za granicą i dostępem do zachodniej prasy, więc jak na tamte czasy bardzo dobrze poinformowane. Gdy nas odwiedzali, głównym tematem była oczywiście polityka. Pamiętam dyskusję na temat tego, ile jeszcze pokój zagadek Warszawa pociągnie Związek Radziecki. Moi rodzice twierdzili, że jeszcze długo, najwyżej się trochę zdemokratyzuje, natomiast wujostwo przekonywali, że za 10, najdalej 20 lat padnie i się rozpadnie, bo Reagan gnębi ich bardzo skutecznie, a Gorbaczow to mięczak. To był rok 1988, może 1987. ZSRR upadł po 3 latach.` Wróciłem właśnie z kina („Na granicy”), a list redaktora do Kiszczaka przeczytałem przed wyjściem z domu. Dla mnie nic tam ciekawego nie ma, a tym bardziej kompromitującego dla autora. No, może razić w nim trochę zwrotów nowomowy PRL-owskiej, ale dzisiejsi „oficerowie prawdy” używają jeszcze wcześniejszej odmiany z lat 50-tych i 60-tych, wymieniają karłów kontrrewolucji na ubecję, faszystowską sanację na postkomunę itd., bez odrzucania tej charakterystycznej narracji dla tamtych czasów.

Przejrzałem też najnowsze doniesienia i widzę, że proces rzucania esbeckim gównem nabiera tempa. Oficerowie IPN publikują nawet całkiem prywatne listy, byle tylko się coś przykleiło do ludzi niegdyś szanowanych i podziwianych (Agnieszka Osiecka).

Obejrzałem skrót pyskówki pomiędzy Ziemkiewiczem i Żakowskim, podczas której miało miejsce niewiarygodne starzenie się Ziemkiewicza. W pierwszym zdaniu twierdził, że w latach 80-tych był uczniem podstawówki, w drugim już w liceum, a w trzecim przyznał, że jednak już studiował. Co robił? Mniej więcej to samo co gnom z Żoliborza. Czekał na rozwój wypadków. A teraz wybiła jego godzina, może nareszcie wstąpić na barykady.

Bar Norte najlepiej według mnie skomentował ten list. Nie ma o czym dyskutować z ludźmi, którzy nie mają pojęcia o realiach PRL-u. Inni znowu cierpią na amnezję (całkiem młody człowiek nie pamiętał, że był już na studiach a nie w szkole podstawowej) i też nie warto.

Kilka dni temu, przy okazji afery Bolka, jakiś portal przypomniał sylwetkę Leszka Moczulskiego, którego też pogrążyły teczki. Gdy tenże Moczulski w roku 1987 przedstawił ówczesnemu wiceprezydentowi USA, Bushowi seniorowi, swój plan obalenia ustroju komunistycznego w Polsce, Bush „uznał wywód za logiczny, ale błędny, gdyż ‘milcząco zakłada upadek ZSRR, a to jest niemożliwe’”.

Brak komentarzy

Nikt tego jeszcze nie skomentował.

Kanał RSS dla tego wpisu.

Niestety, skomentowanie tego wpisu jest niemożliwe.

hosting www © Klimatyzacja w biurze, all rights reserved.
Klimatyzacja w biurze is proudly powered by WordPress.
Theme Redesigned by Kaushal Sheth originally developed by Michael Martine
Tłumaczenie Polski Blogger dla Polski support Wordpress.